czwartek, 20 września 2012

W ogrodzie




od samego rana powinienem wejść na drabinę
jednak czuję duszności ból głowy
i łzawią mi oczy
nie mam pojęcia co z sobą zrobić
więc żona poleciła mi
żebym policzył pająki w ogrodzie

znalazłem osiemnaście a u jednego
w pajęczynie zobaczyłem skrawki czyjegoś życia
które wiatr przywiał zapisane na
kawałkach papieru

spróbuję z nich odtworzyć całą kartkę
jednak obawiam się że to niewykonalne
bo żona powiedziała że to nie jest wiersz
i że wcale nie byłem w ogródku
wobec tego zastanawia mnie
czy u pająka w sieci znalazłem
zapis wielu istnień

















8 komentarzy:

  1. Zdecydowanie wolę Twoje prozy, a pająki... niezliczyłbyś wszystkich w moim ogrodzie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Prozy, pająki... Jeden czort.
    Pozdrawiam serdecznie, Małgorzato :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Michale. To był nas wspólny wyczyn:) W weekend Otylia podsumuje wakacje swoimi oczyma i duszą. Zapraszam już.
    Pająków bardzo nie lubię. Mam to od dzieciństwa.
    Ale fajny pomysł miała Twoja zona.
    Ale krzyżak!
    FU.
    Pozdrawiam serdecznie Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałem, z zainteresowaniem przeczytałem :)
      Nie wiem dlaczego tak mało jest ludzi, którzy lubią pająki. A przecież to takie genialne stworzenia :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. U mnie chyba więcej tych pająków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę chyba nie da się ich policzyć. W tym roku podobno plaga pająków. Ja myślę, że to pożyteczne :)

      Usuń
  5. Jak ja kocham pajaki (fotografowac).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłem, zauważyłem :)
      Sądzę, że nie tylko fotografować; z reguły fotografujemy to, czym się fascynujemy :)

      Usuń